2009-02-16

użytkownikowi

Pewnego wieczoru przekażemy sobie płomienie z ust do ust, nie potrafiąc ugasić rozżarzonego płomienia skóry. Podpalisz mi krew w żyłach. Serce walić będzie dziko na oślep uwolnione.

Jeśli zbliżysz się do mnie nie będąc szaleńcem pragnącym dzikiej, czerwonej śmierci, to Cię zabolę.

Brak komentarzy: