2010-08-13

miłość rodem z pkp.

wracając do Gniezna natknęłam się na miłość. naprawdę.
w pociągu.
wchodzi kobieta po 40. dobrze po 40 i źle ubrana.
wchodzi mężczyzna . ja takich nazywam podpitymi lovelasami, ale tutaj nie tak wprost, nie chce być stronnicza. mężczyzna jest wyraznie bez koszulki.
siada obok kobiety dobrze po 40 i źle ubranej.
rozmawiają. dość dlugo, bo z 3 dworce tak mineli.
on poszedł do wyjścia.
chwila. ona za nim.
wyszli razem.
za rękę.

love is easy.

Brak komentarzy: