2009-10-12

Zbajeruj mnie.

Popisówa jest nic nie warta. No ewentualnie, że czyniona przez cwanych. Z kolei żadna Wasz Prominentość Cwaniak - do popisówy się nie nachyli, za niska półka. Za to plebs intelektualny testuje ją na wszystkim co się rusza. Oto taki słodki przykład popisówy z serii "zaraz Ci zaimponuje", którego ofiarą padło szanowne mua ( zapewne dlatego, że jest obiektem ruchliwym i z pozoru słabszej płci ):

- MJ słyszałem ze interesujesz sie tenisem jo ?
- Moje zainteresowanie ogranicza sie do chluby Roddicka i szanowania Federera, wiedza jest minimalna.
- Pójdziesz ze mną wybrac nową rakiete do tenisa?
( myśl w mojej głowie jest taka : co tu u cholery wybierać ? bynajmniej w moim wypadku, kiedy parametrów na dobrą rakietę nie znam i każda wygląda mniej więcej tak samo )
- Bierzesz laika na doradce, ale nooo dobra mogę iść
Poszłam. O taka jestem fajna. Wchodzimy do sklepu sportowego ( znajomość położenia tego obiektu przyda się mi niezakwestionowanie to chyba jedyna zaleta tego spaceru ). Segregacja asortymentu w sklepie jest mniej więcej taka, jakby rządził tu dajmy na to Ronaldinio , czyli : piłki, piłki, dużo piłek, coś innego, jeszcze więcej piłek, o - tam znów piłki. Dobry ten chaos, w którym można się bez problemu znaleźć - tego sklepu to się z pewnością nie tyczyło. Daliśmy rade. I mamy pomieszczenie z paletkami, rakietami i plakatami Szrapowej.
- Ta mi się podoba- zdanie po 3 s. od znalezienia właściwego stoiska, męskie zdecydowanie. Tutaj bez argumentacji. Konkret na talerzu
- Żartujesz ? - reakcja adekwatna ( i subtelna ) do tego, co zobaczyłam, musicie wierzyć na słowo.
- Nieładna jo? - równie konkretne odwołanie do mojego poczucia estetyki. To było miłe.
- Jestes kretynem , albo żartujesz ? - daję drugą możliwość do wyboru, a nóż....
- Yyy... ale dlaczego, co z nią nie tak ?
- Od ilu dekad grasz w tenisa ? - sok z ironii płynie mi po wargach.
- Od 3 lat ( na usta ciśnie się pytanie : "od ilu dni znasz pojęcie kłamstwa" - pewnych przyjemności oralnych trzeba sobie jednak oszczędzić)
- Świetnie, jesteś jednak kretynem. A to jest rakieta do squash`a. - nawet przy minimalnym poziomie wiedzy i bez 3 letniej praktyki tenisa w krainie złudzeń, akurat te rzeczy jestem w stanie odróżnić.

Morał z tego taki, że Torunianie bajer mają kiepski zakończony irytująco - zaraźliwym "jo", kompletnie bez żadnego podłoża wiedzowego- co mnie zmusiło do opuszczenia sklepu ( a przegodne koszulki ManU mieli ) . Na takie faux pax Roddick chyba sobie nadgarstki łamie.

1 komentarz:

pixelbunny pisze...

padłem po lekturze-normalnie zwijałem się na podłodze w pozycji nie przymierzając jakiegoś embriona :D ja chcę do torunia! :D ciekawe jaką nawijkę stosują torunianki :D ciekawe...bardzo ciekawe... :D:D