
To jest W.
W. ma kilka tysięcy piegów i oczy bardziej niebieskie od moich, co niebanalnie mnie denerwuje. Prócz tego w piwnicy składuje 67 kilogramów cierpliwości przeznaczonej dla mnie i K. To wszystko jest ładnie posegregowane w szczelnych, tęczowych workach. W. gotuje. Świetnie gotuje. Umie również szereg innych rzeczy, które powinna umieć rasowa kura domowa, a których ja - rasowy MJ z autentycznym rodowodem nie potrafię. W. jest zajebisty w łóżku- potrafi godzinami... spać . To nasze wspólne hobby. Nie powinno się go budzić przed 11.oo (UTC) , ale ja mi wyjątkowo uchodzi to płazem. Ave Wit.
4 komentarze:
przede wszystkim nie wyleczyłem się z siebie.
wit smaczny jest z opisu tego. gastrosłowa twoje. lubię. ulubiam. szaleje.
nie z całego, tylko z tej chorej części :)
dlatego ciężko zrozumieć mi tych, którzy decydują się na dziabanie na konwencjach. mam wrażenie, że wtedy cała przyjemność z tatuowania rozmywa się w komentarzach zwiedzających i duchocie. wyjazd na TF (nocleg,bilety,karnet) to jedna moja np. wytatuowana stopa, więc ja serio preferuję swoją stopę:)
Prześlij komentarz