2009-06-12
w jęku głos jest nagi
Mój feminizm gnije. Doda obrzygała mi bycie niezależną dżagą. Jasne, że nie żyć na niczyjej łasce jest wygodniej. Nadal chce mieć własne pieniążki, w sumie takiej, która luzacko starczy do 10. następnego miesiąca. I swoje buty. Ale wszystko inne już potrafię dzielić. Kuchnię, łóżko, biurko, a nawet łazienkę bez mojej szczoteczki. Autonomia, mądre słowo- taki eufemizm uporania się samemu z własnym dupskiem, prób odpowiedzialności za prywatne sceny dramaturgii odgrywane w domowym zaciszu. Bycie okradanym z kołdry o 3 nad radem, też ma swoje uroki. Nie wiedziałam, że w tym całym egoizmie ktoś postawi na 'razem'. Trzaskanie drzwiami ma sens, gdy trzaska się do Ciebie :).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
chcesz buty?
przydałyby się najaski
Prześlij komentarz